TRANSMISJA NA ŻYWO  

 

TRANSMISJA  Z KOŚCIOŁA
NIEDZIELA
godz. 07.00, 09.00, 11.00

   

KONTO PARAFIALNE  

Numer konta parafialnego: 

76859100070300029783540001

 

   

LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

 

   

Ciekawe Linki  

   

Homilia ze mszy św. na sympozjum poświęconym J.F. Drewnowskiemu(członek Koła Krakowskiego, logik, filozof i teolog, działacz Akcji Katolickiej)

Dziękuję za wyznaczenie mnie do homilii, choć wiem, że to niełatwe zadanie, a dla mnie tym trudniejsze, że ja od lat mówię kazania po małych wiejskich parafiach u kolegów. No, ale mi się przypomniało, jak Bocheński mawiał, że filozof jest jak krowa, bo przeżuwa. I to jest piękna idea, bo niektórzy, to tylko przeżywają i z tego robią od razu jakieś filozoficzne objawienia, a tu trzeba przeżuwać, obrabiać, sprawdzać i robić dobrą strawę dla rozumu – i dla serca też.

Modlimy się w tej mszy św. w intencji J.F. Drewnowskiego. Jak się czci jakiego świętego, to się mówi kazanie o świętym. Oczywiście święty jest tylko człowiekiem – czy tu na ziemi, czy po drugiej stronie życia, – ale jest też na tyle doskonałym odbiciem Boga, że można w jego życiu i nauce znaleźć wiele ważnych prawd o Bogu. Jan Franciszek Drewnowski świętym kanonizowanym, rzecz jasna, nie jest, ale można wskazać przynajmniej dwa powody, żeby o nim w homilii mszalnej wspomnieć. Najpierw miłowanie Boga, nasze największe przykazanie: "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem".

Miłosierdzie to miłość wobec słabości, grzechu. Nasza wiara w Boże miłosierdzie jest naszą nadzieją – choć może też być największym grzechem. Pamiętamy, że jednym z grzechów przeciwko Duchowi Świętemu, nie do odpuszczenia ani w tym, ani w przyszłym świecie, jest zuchwała wiara w miłosierdzie Boże. W zwykłym języku jest to po prostu bezczelność. Ona być może bywa skuteczna w kontaktach z ludźmi, ale gdy stajemy wobec Boga, to lepiej sobie przypomnieć, jak skończyli zbuntowali aniołowie.

Wobec miłosierdzia Bożego można przyjąć dwie postawy. Pierwsza to ta bezczelna, zuchwała. Heinrich Heine rzekł "Bóg mi przebaczy. To jego zawód". Nie wiemy, co miał dokładnie na myśli, ale jeśli chciał powiedzieć, że Bóg mu musi przebaczyć niezależnie od jego postawy, to była to nie ufność, a bezczelność. To nie jest radość z Bożego miłosierdzia, ale odrzucenie.

„Byście się wzajemnie miłowali!” Cóż nowego jest w tym przykazaniu? Przecież miłość jest stara jak świat, przynajmniej ten żywy. W sensie wzajemnego pociągu osobników tego samego gatunku jest ona koniecznym warunkiem rozmnażania się większości zwierząt, bardzo często też jednoczy ich grupy we wspólnym działaniu. Człowiek jest rodzajem zwierzęcia, więc do niego to samo się odnosi; Biblia w opisie stworzenia człowieka zamieszcza słowa Stwórcy: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną (Rdz 1).

Zbliżają się dni najbardziej intensywnego rozważania i przeżywania Męki Jezusowej, jaką poniósł dla naszego zbawienia. Cierpienie, samotność, skazanie na okrutną śmierć tworzą obraz pełen grozy, który do dziś nas przeraża, zwłaszcza, że widzimy w nim też odbicie naszego losu. Jednak szybko potem przychodzi zmartwychwstanie! Nieoczekiwane, trudne do uwierzenia, a przecież przepowiedziane. I tak Męka Jezusa staje się również dramatem utraty i odzyskiwania zaufania. Zdrada Judasza, zaparcie się Piotra, ucieczka uczniów przecież by się nie dokonały, gdyby ufali Jezusowi, kiedy mówił, że będzie pojmany i zabity, a po trzech dniach zmartwychwstanie.