TRANSMISJA NA ŻYWO  

 

TRANSMISJA  Z KOŚCIOŁA
NIEDZIELA
godz. 07.00, 09.00, 11.00

   

KONTO PARAFIALNE  

Numer konta parafialnego: 

76859100070300029783540001

 

   

LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

 

   

Ciekawe Linki  

   

Przeżywamy dziś uroczystość Najświętszej Trójcy, jednej z największych tajemnic naszej wiary. Jeden Bóg w Trzech Osobach, a osoba, jak nawet brzmienie tego słowa w polskim języku wskazuje, jest czymś osobnym, odrębnym od innych rzeczy, a szczególnie osób. Jak zatem Trzy Osoby Boskie, różne, odrębne, mogą być jednym, jedynym Bogiem?

Współczesny filozof, Gabriel Marcel, wymyślił m.in. ciekawe rozróżnienie między problemem i tajemnicą. Nie wchodząc w zawiłości jego pomysłów określmy problem jako zagadkę do rozwiązania lub zadanie do spełnienia, a tajemnicę jako prawdę, która ma wielki wpływ na nasze życie, ale nie może być całkowicie zrozumiana i wyjaśniona. Jedno i drugie pojawia się w naszym życiu, w wierze, w relacjach z bliźnimi. Nawet w historii nauki. Jednym z najsławniejszych zagadnień w filozofii była tzw. antynomia kłamcy, który mówi: „ja teraz kłamię”. W takim razie, jeśli kłamie i mówi, że kłamie, to mówi prawdę, czyli nie kłamie. Więc może mówi prawdę twierdząc, że kłamie, ale wtedy rzeczywiście kłamie i nie mówi prawdy. Dla jednych to była zabawa słowami bez większej wartości, dla innych problem, a dla innych jeszcze tajemnica, której lepiej nie ruszać, bo się w nauce zrobi zamęt. Ale nie minęło nawet 2,5 tys. lat i paradoks w zasadzie rozwiązano. Nawiasem mówiąc, zrobił to jeden Polak (Alfred Tarski [wcześniej Tajtelbaum]) – z grubsza rzecz biorąc, powiedział, że zdanie nie może mówić o samym sobie. To podobnie jak rozleciany młotek nie może być naprawiony z użyciem właśnie tego młotka.

Gdy uczniowie w końcu uwierzyli, że Jezus prawdziwie zmartwychwstał, nabrali ciekawości i poczęli się Go pytać. Pytać się o coś, co dla mnie ważne, a czego nie wiem, to z pewnością bardzo słuszny i mądry sposób zdobywania potrzebnej wiedzy. Często taka wiedza sprawia, że możemy więcej rozumieć i lepiej postępować czy spełniać pragnienia ludzi, na których nam zależy. Ale są też rzeczy, których nie potrzebujemy wiedzieć, żeby robić to, co należy.

Tak zdarza się między ludźmi i podobnie się dzieje, gdy swoje pytania kierujemy do Boga. Uczniowie zaciekawieni losami królestwa Izraela usłyszeli odpowiedź: „Nie wasza to rzecz”. Ich zadaniem było głoszenie wiary, losy starego królestwa nie miały z tym nic wspólnego. Za to na pewno pomogło im wpatrywanie się w niebo i w Jezusa, który dał świadectwo, pokaz swojego zwycięstwa i swojej mocy.

(V Niedziela Wielkanocna – B)

Od serca – cielesnego – w znacznym stopniu zależy to, czy jesteśmy żywi i zdrowi. Jak szwankuje, to człowiek słaby, chory i często wcześniej umiera. Warto więc zadbać o to, by było w jak najlepszym stanie.

Z punktu widzenia fizjologii i medycyny ludzkiego serca, czyli naszej naczelnej pompy, nie da się bezpośrednio kształtować. To jest po prostu organ wewnętrzny. Ale to nie znaczy, że nie można  o nie dbać. Przeciwnie – odpowiednia dieta, ruch, czasem operacje czy lekarstwa albo inne zabiegi potrafią jego stan znacznie poprawić.

"Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. […] znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce".

Tak przywykliśmy do tej przypowieści, że nasz już dawno przestała zaskakiwać.
Przecież Jezus jest Bogiem, Słowem, przez które wszystko się stało i bez którego nic się nie stało, co się stało. Jest Twórcą świata, owczarni, zagrody, pastwiska i wilka. Może wynosić na wyżyny i strącać do otchłani, może dawać istnienie i je odbierać. Ma swoje owce i zależy Mu na nich. Pojawia się wilk. Cóż to za problem dla Wszechmocnego? Był wilk, nie ma wilka, albo: był tu, a zaraz jest gdzieś, nie wiadomo gdzie. Po problemie. A jednak Jezus staje się Pasterzem, który oddaje życie swoje za owce. Dlaczego?