TRANSMISJA NA ŻYWO  

 

TRANSMISJA  Z KOŚCIOŁA
NIEDZIELA
godz. 07.00, 09.00, 11.00

   

KONTO PARAFIALNE  

Numer konta parafialnego: 

76859100070300029783540001

 

   

LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

 

   

Ciekawe Linki  

   

Jezus odwiedza dom sióstr, Marty i Marii. Obie ugościły Go w swoim domu, a Maria dodatkowo w swoim sercu, bo siedziała u Jego stóp i słuchała Jego słowa. A Marta była zajęta, bo „uwijała się około rozmaitych posług”. Gościnność jest oczywiście ważną cnotą, wielokrotnie przedstawianą i zalecaną w Piśmie Świętym (v. artykuł ks. A. Paciorka), ale przecież ma ona być częścią miłości Boga, siebie i bliźniego. Popatrzmy na gościnę Abrahama pod dębami Mamre (jest o tym fajna piosenka Piotra Rubika). Zaprosił trzech wędrowców, uszanował gości miejscem w swoim domu, posiłkiem i swoją obecnością. Otrzymał też nagrodę, obietnicę, jakiej się nie spodziewał, ale to już inna historia. Wróćmy do domu Marty. 

Dziś wysłuchaliśmy jednej z najbardziej znanych przypowieści ewangelicznych – o miłosiernym Samarytaninie. Uczony w Prawie, czyli znawca nauki Starego Testamentu, pyta Jezusa, jak może osiągnąć życie wieczne. Jezus prosi go o przytoczenie zapisu prawnego i uczony przytacza przykazanie miłości, które kończy się słowami: „miłuj swego bliźniego jak siebie samego”. Jezus mówi mu: spełniaj to przykazanie. A on, żeby się usprawiedliwić, zapytał, kim jest bliźni. Okazało się, że było to bardzo mądre pytanie, bo dzięki niemu lepiej możemy zrozumieć naturę miłości. 

„Święty Piotr - znany wśród mieszkańców rodzinnej Betsaidy jako Szymon - trudnił się połowem ryb na Jeziorze Galilejskim. Był człowiekiem żonatym i prawdopodobnie po ślubie zamieszkał w miasteczku Kafarnaum. Być może podobnie jak brat należał do grona uczniów Jan Chrzciciela. W każdym razie to właśnie Andrzej jako pierwszy poszedł za Jezusem, a następnie przyprowadził Piotra do Mistrza z Nazaretu. Wówczas galilejski rybak otrzymał nowe imię: „Jezus wejrzawszy na niego powiedział: «Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas» - to znaczy Piotr". To spotkanie zupełnie odmieniło całe życie galilejskiego rybaka.

Serce Jezusowe to bogata rzeczywistość. Najpierw jest materialnym, bardzo ważnym organem ludzkiego ciała, a Jezus był człowiekiem, choć był też Bogiem. To jest jedna z najważniejszych prawd naszej wiary – i właśnie w uznaniu tej prawdy Jezusowe Serce odegrało ważną rolę. Jako człowiek podległy był śmierci i zamarł ludzką śmiercią, choć wyjątkowo okrutną. A potem zmartwychwstał. Byli tacy, którzy rozpowiadali, że to nie była prawdziwa śmierć, tylko letarg lub jakaś inna chwilowa utrata przytomności. Przeciwko takim pomysłom świadczy Jezusowe serce. Gdy żołnierze połamali kości dwóm łotrom, spostrzegli, że Jezus już nie żyje, ale dla pewności jeden z nich przebił serce skazańca. Wypłynęła krew i woda. Dziś lekarze próbują na kilka sposobów wyjaśnić pojawienie się tej „wody”, która mogła być płynem osierdziowym lub płynem z opłucnej czy jeszcze innego pochodzenia, ale nie ma wątpliwości co do tego, że żołnierz zobowiązany, by dostarczyć świadectwa śmierci, sprawnie spełnił swoje zadanie. [zob. http://www.calun.org/strony/ksiazki/ziolkowski/rana_w_martwym_ciele.html ]