TRANSMISJA NA ŻYWO  

 

TRANSMISJA  Z KOŚCIOŁA
NIEDZIELA
godz. 07.00, 09.00, 11.00

   

KONTO PARAFIALNE  

Numer konta parafialnego: 

76859100070300029783540001

 

   

LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

 

   

Ciekawe Linki  

   

Pismo Święte, i w Starym, i w Nowym Testamencie opowiada o cudach rozmnożenia chleba. Ks. Mieczysław Maliński wymyślił ciekawe opowiadanie, w którym rozmnożenie chleba przez Jezusa w rzeczywistości miało być spowodowane tym, że ludzie słuchający Jezusa zaczęli się dzielić tym, co posiadali, a wielu było zaopatrzonych na wędrówkę, choć nie przyznawali się do tego. Miła historia, ale oczywiście nie jest objaśnieniem zdarzenia ewangelicznego, tylko ciekawą refleksją. W rzeczywistości mądrość Ewangeliczną przekazywaną słowami i cudami, które były innym sposobem przepowiadania, na różne sposoby możemy zgłębiać i stosować. Wg św. Jana Ewangelisty cuda Jezusowe to znaki, które wskazują na Boże sprawy i Bożą naukę.

Rozmnożenie chleba uczy nas o tym, jak mnoży się bezgranicznie łaska Boża w naszym życiu, w naszych sercach i w naszym świecie i o tym, że my sami możemy podobne znaki czynić. Jest oczywiste, że Jezus swoimi cudami nie chciał zmienić biegu spraw doczesnych, ale przekazać naukę o Bogu i o naszej drodze do Niego. Pokazywał Swoją moc i miłość na swój Boski sposób, żeby nas nauczyć i zachęcić, byśmy robili to po ludzku, choć z pomocą łaski Bożej. Trudno znaleźć cud Jezusowy, którego by ludzie nie prześcignęli ludzkimi sposobami – medycyna przez wieki rozwoju otwiera uszy, przywraca wzrok, stawia na nogi, nawet „wskrzesza” prawie umarłych przy pomocy sztuki reanimacji – oczywiście nie zawsze i nie z taką łatwością, jak Jezus, ale jak mówiłem, On robił to po swojemu jako Bóg Wszechmocny. A jak my możemy naśladować Jego cud rozmnożenia chleba? Chyba dość prosto, o ile naprawdę będziemy chcieli, bo się nam nie będzie chciało tego robić i uczyć się, będzie to bardzo trudne.

Próbujmy mnożyć dobro – tak żebyśmy  z niego sami korzystali i by korzystali inni. Paweł pisze:
„Zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój. Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie”.

Paweł bywał surowy dla grzeszników, a tu wydaje się mówić, jak ktoś, kto nie umie się o nic upomnieć, nie potrafi o nic walczyć, zwłaszcza o swoje. Ale to na pewno nie inny Paweł, jakiś podmieniony na ckliwą niedorajdę – to ten sam Paweł, który gromił zło, kłócił się ze św. Piotrem, jak było trzeba i cymbałem brzmiącym nazwał tego, kto potrafi tylko gadać, a nie umie kochać. Pisząc przytoczone wyżej słowa nie był słaby, raczej ukazał inną, również ważną stronę mocy wiary. Na pewno miał specjalne powody, żeby Efezjan trochę uspokajać, był tam trochę bałagan: pewnie ludzie zaczęli głosić swoje nauki nie mające wiele wspólnego z Ewangelią, powstały wśród wiernych niepokoje i spory. Ale mniejsza o nich, w końcu list do Efezjan pisał nie tylko Paweł, ale i Duch Święty. Popatrzmy, do czego obaj nas zachęcają, a odnajdziemy i naukę Bożą, i ducha Pawłowego, który uczył jak mocno wierzyć i mocno żyć:
- „postępujcie z cała pokorą” – przecież pokora to po prostu prawda o nas, nie o tym, że jesteśmy gorsi czy mnie ważni od innych, ale o tym, że jesteśmy tak samo ważni; gdybyśmy o tym pamiętali, ile zła, gniewu, zazdrości i innych grzechów w mig by wyparowało,
- „z cichością” – po prostu nie mącić, przyznać się do niewiedzy, umieć pytać, słuchać, a nie tylko gadać swoje, czy wiem, czy  nie wiem,
- „z cierpliwością” – muszą inni mieć cierpliwość do nas, miejmy i my cierpliwość do nich,
- „znosząc siebie nawzajem w miłości” – czasem trzeba innych znosić, choć nie do końca nam pasują, ale jak już znosić, to w miłości, z przekonaniem, że nawet znoszenie kogoś może być bardzo dobrym czynem,
- „dzięki więzi, jaką jest pokój”: wojna ma na celu niszczenie; unikajmy wojen, tych między sobą; to że się ludzie pogniewają, pospierają, że walczą o swoje, wcale nie musi znaczyć, że będą sobie szkodzić, bo zawsze można budować pokój, który oznacza coś takiego: nie chcę cię krzywdzić, chcę Twojego dobra i proszę cię, abyś ty mnie nie krzywdził i pomógł mi w osiąganiu mojego dobra.

Czy to trudne, czy łatwe? Nie wiem, ale na pewno możliwe, bo wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. Panie Jezu, umocnij pokój we mnie i w tych, pośród których żyję. Amen.

Ks. Zbigniew Wolak 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież