Apel Zespołu KEP ds. Apostolstwa trzeźwości o sierpniową abstynencję

   

LOKALIZACJA

   

TRANSMISJA NA ŻYWO  

 

TRANSMISJA  Z KOŚCIOŁA
NIEDZIELA
godz. 07.00, 09.00, 11.00

   

KONTO PARAFIALNE  

Numer konta parafialnego: 

76859100070300029783540001

 

   

LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

 

   

Ciekawe Linki  

   

Modlimy się dziś o powołania kapłańskie. Ogólnie każdy człowiek powinien rozpoznać i spełniać swoje powołanie. Nawet w świeckich książkach zwraca się uwagę na to, że trzeba się pilnować, żeby swojego życia nie marnować na mało ważne sprawy, zabawy, rozrywki, niepotrzebne żale, marzenia, których nie mamy zamiaru spełniać czy rozmyślania o tym, jacy to wielcy byśmy byli, gdyby świat był lepszy i łaskawszy dla nas. Trzeba umieć znaleźć to, co dobre i ważne dla nas i tak to robić, żeby inni też mieli z tego pożytek. A przede wszystkim, żeby się to podobało Panu Bogu – dawcy naszego życia i naszego powołania. Papież Franciszek napisał w swoim orędziu na 56 Tydzień Modlitw o Powołania:

„Krótko mówiąc, powołanie jest zaproszeniem, aby nie zatrzymywać się na brzegu z sieciami w ręku, ale by iść za Jezusem drogą, którą dla nas przygotował, dla naszego szczęścia i dla dobra otaczających nas ludzi”.

Właśnie!,  jeśli wiesz, czujesz, że masz w ręku sieci i że Jezus chce ci wskazać, do której łodzi powinieneś wejść z tymi sieciami, a potem w jakiem kierunku popłynąć – zrób to. Nie zostawaj na brzegu, nie porzucaj sieci, nie odchodź w jakąś siną dal, która nie jest przeznaczona dla ciebie. Idź za swoim powołaniem.

Powołanie kapłańskie ma z punktu widzenia wiary znaczenie wyjątkowe. Pamiętamy słowa Jezusa: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby posłał robotników na żniwo swoje”. Te słowa pewnie mocniej przemawiały do ludzi, którzy żyli przed wynalezieniem kombajnów, ale i dziś mamy na pewno poczucie ich ważności. Dla ludzkich dusz nie ma kombajnów, każda z nich musi budować swój osobisty związek z Bogiem. Nawet więcej, św. Paweł przypomniał, że często jesteśmy jeszcze jak niemowlęta Boże, których nie można karmić stałym pokarmem, tylko mlekiem. A oprócz karmienia wiadomo, ile jeszcze troski takie małe istotki wymagają. W rozwoju duchowym też jest nam potrzebne nieustanne nauczanie, zachęcanie, napominanie, no i karmienie. Temu służą modlitwy, nabożeństwa, sakramenty, wśród nich spowiedź, która pełni szczególną rolę wychowawczą, wreszcie Msza św. i Eucharystia. Potrzebne są też katechezy i kazania, nieustające nauczanie i napominanie.

Pan Jezus powiedział: „Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną". Idealne owce tak właśnie traktują idealnego Pasterza. Na tym naszym świecie często bywa pewnie mniej idealnie. Pasterza się słucha, ale przydają się i psy pasterskie, które pilnują, zaganiają, czasem poszczekają co nieco. Zresztą nawet ta mała Jezusowa trzódka z Ewangelii też nie zawsze grzecznie i posłusznie postępowała za swoim Pasterzem. Też byli przez swojego Mistrza uczeni, ale i napominani. My również tego potrzebujemy. Po to, żeby lepiej żyć na tym świecie i żeby pewniej osiągnąć Królestwo Niebieskie. Pewne eksperymenty nad oszukiwaniem wykazały, że jeśli badanym poleciło się przypomnienie dekalogu, czyli dziesięciu Bożych przykazań, to o wiele mniej oszukiwali, może nawet wcale, bo już nie pamiętam dokładnie. W każdym razie potrzebujemy, by nas często nauczano o Bogu, o przykazaniach, o zbawieniu. Potrzebujemy też tej nadziei i mocy, których doświadczamy wtedy, gdy z wiarą przystępujemy do sakramentów świętych.  

W związku z tym potrzebny jest nam również Kościół, o którym tak pisze papież Franciszek: „Właśnie we wspólnocie kościelnej rodzi się i rozwija życie chrześcijańskie, zwłaszcza dzięki liturgii, która wprowadza nas w słuchanie Słowa Bożego i w łaskę sakramentów. To właśnie tutaj, od najmłodszych lat, jesteśmy wprowadzani w sztukę modlitwy i braterskiego dzielenia się. Kościół jest naszą Matką właśnie dlatego, że rodzi nas do nowego życia i prowadzi do Chrystusa. Dlatego musimy go kochać nawet wówczas, gdy widzimy na jego obliczu zmarszczki kruchości i grzechu oraz musimy wnieść swój wkład, aby czynić go coraz piękniejszym i jaśniejącym, żeby mógł być świadkiem miłości Boga w świecie”.

Módlmy się zatem o powołania kapłańskie, czyli o to, by Jezus, Pan żniwa, tych powołań udzielał, a następnie żeby powołani rozpoznali w sercu Jego głos i poszli za nim. I aby byli jak najlepsi – pobożni, gorliwi, pełni wiary. Bo wciąż potrzeba żniwiarzy i siewców – siewca rzucający Boskie ziarno na ziemię to też ewangeliczny symbol najpierw Boskiego Mistrza, Jezusa, a potem tych, których On posłał, aby głosili Ewangelię i sprawowali służbę Bożą. Dlatego zakończmy kazanie słowami, które znalazły się na końcu pewnego dokumentu naszej diecezji wydanego w związku z I Kongresem Misyjnym w 1994 r. – trzy lata po męczeńskiej śmierci bł. o. Zbigniewa Strzałkowskiego w Peru oraz w roku męczeńskiej śmierci kleryka Roberta Gucwy w Republice Południowej Afryki. Przytoczono tam najpierw wezwanie papieża Jana Pawła II do modlitwy za kapłanów: „żeby ten ożywczy duch nie ustawał, ale dalej się nasilał dla chwały Bożej i zbawienia dusz!” Następnie tę zachętę do modlitwy dopełniono piosenką „Musimy siać” (autor słów podobno nieznany, choć piosenkę pamiętam jeszcze z moich młodych lat, natomiast muzykę ułożył Zbigniew Preisner):

Musimy siać choć grunta nasze marne
Choć nam do orki pługów brak i bron
Musimy siać choć wiatr porywa ziarno
Choć w ślad za siewcą kroczą stada wron

Musimy siać nie wiedząc w którą stronę
Poniesie wiatr i w ziemię rzuci siew
Nie wiedząc kto i gdzie pozbiera plony
W dożynki czyj radosny huknie śpiew

Nie wolno nam ni sił ni dnia marnować
Musimy siać musimy tworzyć cud
Nie wolno nam po spichrzach ziarna chować
Na świecie głód na świecie ciągle głód

A nas tak mało tych co mogą ponoć
Ze swych spichlerzy szczyptę braciom dać
I niech nie przy nas wzejdzie ruń zielona
My róbmy swoje my musimy siać

Musimy siać choć grunta nasze marne
Choć nam do orki pługów brak i bron
Musimy siać choć wiatr porywa ziarno
Choć w ślad za siewcą kroczą stada wron

   
cpr certification online
cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification onlinecpr certification online