Apel Zespołu KEP ds. Apostolstwa trzeźwości o sierpniową abstynencję

   

LOKALIZACJA

   

TRANSMISJA NA ŻYWO  

 

TRANSMISJA  Z KOŚCIOŁA
NIEDZIELA
godz. 07.00, 09.00, 11.00

   

KONTO PARAFIALNE  

Numer konta parafialnego: 

76859100070300029783540001

 

   

LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

 

   

Ciekawe Linki  

   

„Święty Piotr - znany wśród mieszkańców rodzinnej Betsaidy jako Szymon - trudnił się połowem ryb na Jeziorze Galilejskim. Był człowiekiem żonatym i prawdopodobnie po ślubie zamieszkał w miasteczku Kafarnaum. Być może podobnie jak brat należał do grona uczniów Jan Chrzciciela. W każdym razie to właśnie Andrzej jako pierwszy poszedł za Jezusem, a następnie przyprowadził Piotra do Mistrza z Nazaretu. Wówczas galilejski rybak otrzymał nowe imię: „Jezus wejrzawszy na niego powiedział: «Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas» - to znaczy Piotr". To spotkanie zupełnie odmieniło całe życie galilejskiego rybaka.

Od początku odgrywał wśród Dwunastu rolę przywódcy. Kluczowym momentem stało się wydarzenie, które przybliżył nam odczytany dzisiaj fragment Ewangelii. Na pytanie Jezusa: „A wy za kogo Mnie uważacie?" odpowiedział zdecydowanie: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego!". Wówczas otrzymał szczególną misję we wspólnocie Kościoła: „Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie". Dlatego też wielokrotnie ewangelie i Dzieje Apostolskie podkreślają prymat Piotra wśród pozostałych uczniów Chrystusa.

Po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa pierwszy z apostołów prowadził działalność misyjną m.in. w Samarii, Liddzie, Jaffie i Cezarei Nadmorskiej, by następnie przez Antiochię i Azję Mniejszą wyruszyć do Rzymu. W Wiecznym Mieście założył gminę chrześcijańską i został jej pierwszym biskupem. Poniósł śmierć męczeńską podczas prześladowań, jakie wybuchły za panowania cesarza Nerona, prawdopodobnie ok. 64 r. Tradycja głosi, że prosił, by ukrzyżowano go głową w dół, gdyż nie czuł się godny cierpieć i umierać tak samo jak jego Mistrz”.

„Święty Paweł - pochodzący z Tarsu gorliwy faryzeusz, noszący imię Szaweł - był uczniem Gamaliela, jednego z najwybitniejszych żydowskich nauczycieli. Posiadał także obywatelstwo rzymskie. Zasłynął jako zacięty wróg i prześladowca rodzącego się Kościoła. Także jego życie uległo diametralnej zmianie, gdy na swej drodze spotkał Jezusa Chrystusa.

Przełomowym momentem w życiu Szawła stała się podróż do Damaszku, podczas której został powalony na ziemię i usłyszał tajemniczy głos, który wołał: „Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?". Na pytanie zdumionego i powalonego na ziemię faryzeusza: „Kto jesteś, Panie?" z nieba padła odpowiedź: „Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz". To wówczas Szaweł - zdeklarowany prześladowca Kościoła - stał się Pawłem, gorliwym wyznawcą i apostołem Chrystusa.

Paweł odbył trzy wielkie podróże apostolskie, podczas których z wielkim zaangażowaniem głosił Ewangelię i zakładał kolejne wspólnoty wierzących. Zyskał tym samym miano Apostoła Narodów. Działalność misyjna okupiona została wieloma cierpieniami. Sam wspomina ten czas w następujących słowach: „Przez Żydów pięciokrotnie byłem bity po czterdzieści razów bez jednego. Trzy razy byłem sieczony rózgami, raz kamienowany, trzykrotnie byłem rozbitkiem na morzu, przez dzień i noc przebywałem na głębinie morskiej". A to tylko niektóre z bolesnych doświadczeń. Ostatecznie aresztowany spędził ostatnie lata życia w rzymskim więzieniu i w 67 r. poniósł śmierć męczeńską przez ścięcie mieczem”.

[powyższy fragment „ściągnięty” z Internetu, a teraz moje refleksje]

Nazwano ich głównymi filarami Kościoła. Filary wiadomo, wspierają budowlę. Tak było zwłaszcza wtedy, gdy nie używano w budownictwie stali, betonu czy innych elastycznych a jednocześnie mocnych materiałów. To była w dużym stopniu sztuka układania kamieni. Filary były bardzo ważne, a jak jeszcze mamy dwa największe filary, to wiadomo, że nie stoją one jeden przy drugim, ale są od siebie oddalone. I tak się w pewnym stopniu zdarzyło z naszymi filarami. Św. Piotr nawracał głównie Żydów, a św. Paweł pogan. Spotykali się, ale nie za często, a najbardziej znana jest ich rozmowa to tzw. święta kłótnia w Antiochii. Tak ją wspomina Paweł: „Gdy następnie Kefas przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem, bo na to zasłużył”. Upomniał Piotra za to, że choć mówił, iż Ewangelia jest dla wszystkich, także dla pogan, to w praktyce faworyzował Żydów. Piotr przyjął upomnienie – a wiemy, że nie pierwszy raz go to spotkało. Potem się rozeszli i każdy głosił Ewangelię tam, gdzie tylko mógł. 

Jaka stąd nauka dla nas? Nie wszyscy muszą nas lubić i ciągle chwalić – to może być kwestia temperamentu, okoliczności życiowych, upodobań itd. Ale też nie wolno nam kogokolwiek lekceważyć czy nienawidzić. Jeśli zdarzy się kłótnia, niech to będzie „święta kłótnia”, czyli taka, której celem jest słuszne upomnienie, osiągnięcie większego dobra. A nie poniżanie kogoś i wywyższanie siebie kosztem innych. 

I jeszcze jedna rzecz. Obaj dźwigali ciężar swojego losu, także swoich win. Paweł przeżył nawrócenie, ale przecież usłyszał: „Czemu Mnie prześladujesz?”, czyli pewne upomnienie. Znał blisko chrześcijan, był przy kamienowaniu Szczepana, a jednak dopiero cud otworzył mu oczy na to, co miał przed sobą. Czy ten wykształcony faryzeusz nie powinien był wcześniej rozpoznać w Chrystusie zapowiadanego w Starym Testamencie Mesjasza?

Z Piotrem było jeszcze gorzej – bywało, że i on nie rozumiał nauki Jezusa, ale przede wszystkim przyszła chwila, gdy się zaparł swojego Mistrza. Twardy Galilejczyk i wystraszył się dziewczyny służebnej. Jak to ujął ks. Twardowski: „Można rzucić się na draba, lecz się bać gdy przyjdzie baba!” Lektura listów św. Piotra pokazuje, jak go ten grzech dręczył, a jednocześnie pomógł lepiej rozumieć grzeszników. 

I znowu nauka dla nas – jedna z nauk, bo z pewnością każdy jeszcze coś może znaleźć dla siebie – nasze grzechy, błędy, niedoskonałości nie czynią nas bezużytecznymi świadkami Ewangelii, świadkami naszej wiary. Oddajemy się Bożemu miłosierdziu, dzięki któremu nawet nasze zło może obrócić się w dobro. Absolutnie nie wolno chlubić się swoim złem, swoimi grzechami, ale słusznie jest zaufać Bogu, bo On może obrócić wszystko w dobro. Tego nas uczą Piotr i Paweł, a widzimy u nich jeszcze jedno – to nie byli kombinatorzy, którzy chcą małym kosztem wychodzić na swoje. Obaj byli szczerzy i oddani Bogu; jak zrozumieli swój błąd, robili wszystko, by zań odpokutować i jeszcze gorliwiej pełnić swoje powołanie. Tego się od nich uczmy. Badajmy swoje sumienia i czyńmy wszystko, by iść drogą, jaką nam Bóg przeznaczył. 

Jak to robić? Pytajmy naszych świętych i prośmy ich o pomoc. Nie odeszli daleko, nadal są filarami Kościoła, nadal są tymi, których Jezus posłał, żeby również nas nawracali. Amen. 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

   
cpr certification online
cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification onlinecpr certification online