LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

 

   

Ciekawe Linki  

   

Przypominają mi się te słowa z wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, gdy wspominam życie i śmierć mojego studenta, magistranta i przyjaciela Wiesia Kutka. W ostatni wtorek (24.11.2015 r.) odbył się jego pogrzeb. Odszedł z tego świata nagle, choć przez kilka ostatnich lat gnębiły go poważne choroby. Radził sobie w tej sytuacji dzielnie i nie poddawał się, jednak wola życia nie potrafi przezwyciężyć wszystkich słabości ciała, za to może okazać siłę ducha.

Wiesia poznałem jako studenta naszej uczelni, wtedy Papieskiej Akademii Teologicznej, dziś Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II. Był solidnym i zapalonym studentem, a ponadto pełnił funkcję szefa swojego rocznika. Miał chyba wyjątkowe talenty do takiej funkcji, bo potrafił być bardzo skuteczny, konkretny, poważny w razie potrzeby, a jednocześnie ogromnie życzliwy dla wszystkich, na pierwszym miejscu dla tych, którzy obrali go swoim przedstawicielem. Budził wiele szacunku i u studentów i u wykładowców, umiał też sam okazywać szacunek innym. Z takim podejściem do swoich obowiązków i do ludzi łączył wielkie poczucie humoru, słownego i praktycznego. Nie nudził innych ani sam się nie nudził. Był duszą towarzystwa, a jednocześnie resztę towarzystwa zawsze dopuszczał do głosu i do zabawy.
Nie tylko w sprawach zawodowych czy studenckich był pełen entuzjazmu, ale też w swoim przywiązaniu do Ojczyzny, albo raczej do obu Ojczyzn: ziemskiej i niebieskiej. Studia teologiczne pomogły mu lepiej poznać wiarę katolicką, mocniej jeszcze zaangażować się w działalność na rzecz Kościoła, m.in. w Akcji Katolickiej. Dały mu również większe kompetencje w pracy naukowej związanej głównie z historią Polski w XX wieku, szczególnie z historią walk o wolność. Te zainteresowania, albo lepiej powiedzieć: ta jego postawa wobec Polski, zachęciła go do pisanie pracy magisterskiej  z filozofii na temat krytyki komunizmu przez o. Józefa Bocheńskiego, wybitnego myśliciela, sowietologa i wielkiego patrioty.
Myślę, że teraz można go ujawnić jako autora bardzo licznych recenzji i anonsów zachęcających do lektury książek przeróżnych i w ogromnej liczbie, choć głównie dotyczących historii. To on był tym „Molem”, który przy swojej ikonce umieścił motto: „Kto czyta - żyje wielokrotnie. Kto zaś z książkami obcować nie chce - na jeden żywot jest skazany”. Wiesiu żył wielokrotnie nie tylko dzięki tylu przeczytanym książkom, ale też dzięki temu, co nosił w swoim sercu. Na pogrzebie wspomniano także jego zaangażowanie i serdeczność w niesieniu pomocy dla niepełnosprawnych.
Wiele czytał, a i sam piał oraz redagował książki. Odwiedziłem Wiesia tydzień przed śmiercią i podarował mi jeszcze ostatnią współredagowaną przez siebie książkę pt. „Maszerują cienie…”. Wkrótce sam dołączył do tych „cieni”, ale co cieniem jest na ziemi, w Królestwie naszego Ojca Niebieskiego staje się prawdziwą jasnością. Modlimy się dziś o Boże miłosierdzie dla niego i o wieczną szczęśliwość. Modlimy się wyjątkowo szczerze i gorąco, bo wierząc, że w Ojczyźnie Niebieskiej spotkamy Boga i naszych bliźnich, z Wiesiem pragniemy się spotkać od pierwszego dnia wieczności…

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież