LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

 

   

Ciekawe Linki  

   

„Byście się wzajemnie miłowali!” Cóż nowego jest w tym przykazaniu? Przecież miłość jest stara jak świat, przynajmniej ten żywy. W sensie wzajemnego pociągu osobników tego samego gatunku jest ona koniecznym warunkiem rozmnażania się większości zwierząt, bardzo często też jednoczy ich grupy we wspólnym działaniu. Człowiek jest rodzajem zwierzęcia, więc do niego to samo się odnosi; Biblia w opisie stworzenia człowieka zamieszcza słowa Stwórcy: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną (Rdz 1).

Drugi opis stworzenia człowieka zwraca uwagę na szczególną bliskość mężczyzny i niewiasty:

„Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! […] Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem (Rdz 2).

Nie możemy mieć wątpliwości, że chodzi tutaj o miłość małżeńską. Również miłość bliźniego obok miłości Boga jest największym przykazaniem Starego Testamentu. Przypomniał o tym Jezus:

Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy (Mt 22).

„Prawo i Prorocy” to właśnie Stary Testament. A w Nowym Testamencie czytamy też słowa Jezusowe zapisane w Ewangelii wg św. Jana:

Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie (J 13,34).

Dwa razy powtórzone – bo nam nie wystarczy raz powiedzieć, najpierw trzeba dwa razy, potem sto itd. Przykazanie Jezusa jest nowe, bo teraz On sam siebie stawia jako wzór do naśladowania – ale jest to też przykazanie jakoś nowe dla nas każdego dnia. Bo gdy nastaje poranek, uczymy się je spełniać jeszcze lepiej niż poprzedniego dnia. Chcemy lepiej myśleć i serce swoje oraz wolę kształtować tak, by nasza miłość była coraz lepszym odbiciem Mądrości i Dobroci Bożej.

Jezusowa męka pokazuje, że częścią miłości Bożej jest milczenie, jakby obojętność: „Czemu milczysz, gdy Cię oskarżają?” – pytał Jezusa Piłat. Dla Jezusa to był czas ofiary, nie było już sensu bronić się przed kimś, kto nie miał pojęcia o Bogu i Jego planie odkupienia człowieka. „Jest czas mówienia i czas milczenia” – ta reguła z Koheleta (r. 3) odnosi się też do Jezusowego nauczania i do Jego miłości, która w każdym czasie i każdemu niosła to, co najlepsze: czasem pomoc, nawet cudowną, czasem pociechę, naukę, słowo, czasem cierpienie i milczenie.

Podobnie bywa i z ludzką miłością – również tą nową, budowaną razem z Jezusem. Milczymy, gdy miłość zaleca słuchanie. Milczymy, gdy ktoś uczy się odpowiedzialności za swoje życie, słowa i czyny. Milczymy lub nie sprzeciwiamy się, gdy jesteśmy słusznie napominani. Jesteśmy jakby obojętni, gdy ktoś bliski wybiera drogę swojego życia, choć w głębi radujemy się, że dobrze używa swojej wolności i rozwija talenty.

Udajemy obojętnych, gdy schodzimy z drogi komuś, dla kogo lepiej jest iść własną drogą. Uczymy się obojętności wobec tych, którym  nasza obecność nie jest potrzebna, by z drugiej strony nauczyć się nieobojętności wobec tych, których kochamy najlepiej, gdy znajdziemy się w zasięgu ich głosu i serca.

Miłować innych to czasami zmienić wiele w swoim życiu. Odłożyć flaszkę, wziąć kogoś za rękę; wyciągnąć ręce z kieszeni i przyłożyć je do pracy; przestać się gapić na byle co i przyjrzeć się ludzkim sprawom; z jednym zerwać, z innym nawiązać bliski kontakt; pokochać mocno swoją żonę, cudzym się tylko kłaniać z daleka; szanować i kochać swojego męża, do cudzych stosować tylko zasady savoir vivre; narzekać tylko na pogodę, a dogadywać się z rodzicami i teściami itd.

Dziś wspominamy Ostatnią Wieczerzę – tam Judasz poszedł po swoje srebrniki; Piotr i reszta obiecywali wierność do śmierci, potem się rozlecieli i przepadli jak tumany kurzu na wietrze; wcześniej jeszcze pospali w Ogrodzie Oliwnym – chleb i wino, które miały być źródłem mocy, dla nich stały się środkiem nasennym; a Jezus już podczas modlitwy został sam i potem ruszył w swoją ostatnią podróż na krzyż. Gdzie ja teraz jestem? Gdzie Ty jesteś? Tu, gdzie należy? – czy może gonisz za niesprawiedliwym zyskiem?; jesz, ale nie pracujesz?; pijesz nie dla zdrowia, tylko „na zdrowie”, czyli obrazę boską i ludzką krzywdę?; śpisz nie po to, żeby dobrze pracować, tylko się lenisz zamiast pracować?; może szukasz ludzi, którzy skłaniają Cię do czynienia zła, a uciekasz od tych, z którymi mógłbyś mnożyć dobro? Pomyśl, czy jesteś tu, gdzie trzeba, gdzie chce mieć Cię Bóg, gdzie Twoje sumienie nie woła, nie krzyczy: rusz się stąd, uciekaj, szukaj lepszego miejsca, lepszej drogi!

Dziś dobra okazja, żeby pomyśleć, czy jestem w Wieczerniku, przy Pańskim Stole – tzn. czy wierzę mocno sam/sama i czy daję świadectwo innym. A następnie, jak bardzo mi zależy na tym, jak bardzo się staram, żeby tę bliskość Jezusa wykorzystać jak najlepiej; żeby się nie zagubić w lenistwie, chciwości, nadużywaniu ziemskich dóbr, które mają mi dawać siłę, a nie odbierać jej, jak to się dzieje, kiedy ich źle używam. Jeśli coś trzeba zmienić – zmień! Jak dasz radę, to od razu; jak się nie uda od razu, to przy najbliższej odpowiedniej okazji, za jakiś czas, ale nie za długi.

Czasami przejście od nie-miłości do miłości nie wymaga wielkich zmian. Ktoś się gniewa na bliskich, bo się źle zachowują – niech się oduczy gniewu, który jest grzechem, a nauczy się napominać innych dla ich dobra, dla pożytku domowego i dla miłości Boga. I niech pamięta, że sam powinien być napominany, bo przecież nie jest doskonały. Inny przykład – ktoś jest złośliwy i nieuprzejmy dla innych, a wystarczy złośliwość przerobić w dowcip, w humor, który nikogo nie rani, tylko budzi miłą wesołość. Albo tak: zamiast łazić po kuchni i marudzić, że tutaj nigdy nie ma czystego talerza, kubka czy łyżeczki, wziąć do ręki sprzęt i obudzić w sobie olbrzyma, który potrafi umyć talerz, kubek, łyżeczkę czy jeszcze co. Jezus apostołom nogi umywał, a Ty sobie z głupimi naczyniami nie poradzisz?

I jeszcze jeden przykład: zamiast się żreć bez końca, iść w zaparte i upierać się przy każdej wymyślonej głupocie, czasami zastanów się, posłuchaj innego zdania, zapytaj, znowu pomyśl i jak ten drugi ma rację – czy to będzie ktoś obcy, czy dziecko, czy żona, czy nawet mąż, to powiedz: „Masz rację!” Potem rzucić okiem, czy świat się nie zawalił i wrócić do zwykłych spraw.  No, nie wiem, czy nie przesadziłem z tym przykładem, czy na tym świecie mogą się dziać takie rzeczy – ale jak się mówi kazanie, trzeba czasami ryzykować. Taka to służba, taka praca!

Nie zawsze jest łatwo takie zmiany wprowadzać. Nie szkodzi: trzeba próbować, szukać, kombinować, sumienia się pytać, czasem ludzi się radzić, a zawsze Pana Boga. Nieraz wielka zmiana okaże się łatwą, a mała urośnie i dokona olbrzymich zmian na lepsze.

Niech przykazanie miłości, nowe przykazanie, wprowadza nowości w nasze życie, w nasze serca. Jezus mówił: „… jak Ja was umiłowałem”. A on miłował, gdy upominał, nawet Piotrowi powiedział: Idź precz szatanie! Miłował, gdy szli za nim, gdy słuchali Jego nauki i oglądali cuda, a nawet mogli je naśladować, jak np. chodzenie po wodzie. Miłował ich, gdy spali, uciekali, wypierali się i zdradzali. Miłował, gdy mówili: Pan mój i Bóg mój.  I na wiele innych sposobów.

Więc pomyśl – nie raz, ale wciąż na nowo: jak swoją miłość czynić nową, lepszą, bardziej prawdziwą każdego dnia, przy każdej okazji, wobec każdego człowieka. Gdy Jezus mówi: „przykazanie nowe Ci daję”, odpowiedz: „chcę być z Tobą, Jezu, chcę się wciąż stawać kimś nowym i nową miłością chcę wypełniać każdą chwilę”. Amen.

 

Komentarze   

+1 #1 RE: Przykazanie noweEwa 2018-04-01 18:38
Dziękuję za tak potrzebną naukę i upomnienia. Pozdrawiam świątecznie.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież