Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa - FOTO

  

 

   

LOKALIZACJA

   

LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

 

   

Ciekawe Linki  

   

Kochane Dzieci!
Przyłączacie się dziś do Apostołów, którzy w wieczerniku po raz pierwszy na świecie przyjęli I Komunię św. Apostołowie byli starsi od was, gdy przystąpili do swojej I Komunii św.
Trudno było im uwierzyć, że Pan Jezus może im dać do spożycia swoje Ciało i Krew. Wierzyli wprawdzie, że Bóg stworzył cały świat i może stworzyć, co tylko chce, jeśli ta stworzona rzecz będzie dobra. I może zmieniać rzeczy, aby stawały się lepsze.

Może chorym wracać zdrowie, a zmarłych wskrzeszać, choć nie robi tego często, bo prawa jakie rządzą światem przez Boga stworzonym też są dobre. Apostołowie i uczniowie Jezusa wiedzieli, że Bóg jest wszechmocny i że Jezus jest Synem Bożym, czyli prawdziwym Bogiem. Ale przecież człowiek nigdy nie potrafi całkiem zrozumieć Pana Boga. Dlatego Jezus wiele razy uczył i przypominał, że przyszedł na świat jako Człowiek, aby przypomnieć, powiedzieć i pokazać ludziom, że ich kocha; że chce im pomóc uwolnić się od zła i osiągnąć zbawienie; że chce ich nauczyć, jak mają kochać siebie wzajemnie i Pana Boga.
I dał nam swoje Ciało i Krew, byśmy je spożywali. Chleb i wino przemienił wcześniej w swoje Ciało i Krew. To był cud, który ma nam zawsze przypominać o tym, że Pan Jezus poświęcił swoje ludzkie Ciało, przelał swoją ludzką Krew, aby wysłużyć nam odkupienie od grzechów i dać siły na drogę do nieba. Dziś nie musimy się już martwić tym, że nie rozumiemy, co mogą znaczyć słowa Jezusa, kiedy mówi, że da nam swoje Ciało na pokarm. Możemy w to wierzyć dzięki Apostołom, którzy w końcu zrozumieli słowa PJ i przekazali je innym, i dzięki chrześcijanom wierzącym w Jezusa Chrystusa przez wieki, którzy prawdę Bożą wyznawali i starali się ją jak najlepiej zrozumieć oraz przekazać innym.
Dziękujemy dziś Panu Jezusowi i wszystkim wierzącym za ten ogromny skarb Eucharystii, który karmi nasze dusze, doskonali nasze życie duchowe, a za który człowiek głęboko wierzący nawet życie swoje by oddał – tak, jak św. Tarsycjusz. Żył on w czasach cesarza Decjusza (lata 249-251 po narodzeniu Chrystusa). Było wtedy jedno z najbardziej okrutnych prześladowań chrześcijan. Chrześcijanie chętnie ginęli za Chrystusa, ale ich największym pragnieniem było, by mogli na drogę do wieczności posilić się Chlebem Eucharystii. Zanoszono im przeto potajemnie Komunię św. do więzień. Gorliwością w obsługiwaniu świętych męczenników wyróżniał się św. Tarsycjusz.
Dnia pewnego, kiedy jak zwykle niósł na sercu Wiatyk (czyli Komunię św. dla umierających, udających się w drogę do domu Ojca – od łac. via, droga) do więzienia, napotkał swoich rówieśników bawiących się na placu. Pogańscy chłopcy wołali Tarsycjusza, by się do nich przyłączył. Zaczął uciekać przed nimi, a oni za nim pobiegli. Kiedy spostrzegli, że coś przyciska do piersi, chcieli zobaczyć co niesie i siłą mu to wydrzeć. Chłopiec bronił swego skarbu. Wtedy przewrócili go na ziemię, zaczęli go kopać i bić, rzucać nań kamieniami. Dopiero przypadkowo przechodzący żołnierz, także chrześcijanin, uwolnił chłopca z rąk prześladowców. Zaniósł Tarsycjusza do domu, gdzie ten niebawem zmarł.
Drogie Dzieci! Wy tego skarbu, za który ten chłopiec oddał życie, będziecie bronić w swoim sercu i w swoim życiu. Pamiętajcie, kto jest waszym największym Przyjacielem, kto daje wam życie i je podtrzymuje. I kto od dziś jest waszym największym Gościem. A przecież wiecie, jak się trzeba do gości odnosić. Najpierw trzeba wysprzątać mieszkanie. Wy już macie posprzątane w duszach i w sumieniu, ale porządek to nie wszystko, teraz trzeba gościa posadzić przy sobie, rozmawiać z nim, podzielić się z tym, co mamy. A nie lecieć do swoich spraw i zapomnieć o Jezusie. On powiedział: „Ja jestem krzewem winnym, wy latoroślami”. A zatem Kochane Dzieci: żyjcie z Jezusem i rośnijcie w Nim i wydawajcie wiele dobrych owoców jak gałązki, latorośle, połączone z winnym krzewem. Amen.

Ks. Zbigniew Wolak 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

   
cpr certification online
cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification onlinecpr certification online