Zapraszamy w Piątek 28.09.2018 przy figurze NSPJ i MB Wsp. Wiernych na Zatorzu

   

LOKALIZACJA

   

LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

 

   

Ciekawe Linki  

   

(V Niedziela Wielkanocna – B)

Od serca – cielesnego – w znacznym stopniu zależy to, czy jesteśmy żywi i zdrowi. Jak szwankuje, to człowiek słaby, chory i często wcześniej umiera. Warto więc zadbać o to, by było w jak najlepszym stanie.

Z punktu widzenia fizjologii i medycyny ludzkiego serca, czyli naszej naczelnej pompy, nie da się bezpośrednio kształtować. To jest po prostu organ wewnętrzny. Ale to nie znaczy, że nie można  o nie dbać. Przeciwnie – odpowiednia dieta, ruch, czasem operacje czy lekarstwa albo inne zabiegi potrafią jego stan znacznie poprawić.

Podobnie jest z tym sercem, o którym mówią dzisiejsze czytania biblijne, w którym umieszczamy nasze najgłębsze uczucia, pragnienia, zamiary. Tak wiele od niego zależy: nasze życie i zdrowie duchowe, panowanie nad naszym losem, miłość, zaufanie, mądrość serca, czyli rozumne, dobre kierowanie swoim postępowaniem.

I też najczęściej nie potrafimy na nie bezpośrednio oddziaływać. Nie możemy sobie powiedzieć: poczuj w sobie miłość bliźniego, również tego złego i głupiego; nie czuj żalu po śmierci kogoś bliskiego, bo przecież jest on już po lepszej stronie życia; nie smuć się, bo to niedobre; nie rozpaczaj z powodu zdrady, bo to nic nie pomoże; nie martw się, w końcu i tak będziesz martwy i nic cię nie będzie obchodzić itd. Właściwie mówić tak sobie możemy, ale skutek chyba rzadko się pojawi. Wprawdzie nasz wieszcz, Mickiewicz, pisał:

Precz z moich oczu!... posłucham od razu,

Precz z mego serca!... i serce posłucha,

Precz z mej pamięci!... nie tego rozkazu

Moja i twoja pamięć nie posłucha.

Itd., ale przecież wyraźnie w dalszej części widać, że to było trochę udawane, bo właśnie serce ma też swoją pamięć, z której nie da się wymazać tego, co się zachce. Choć nie u każdego jednakowo to wygląda. Jeden urazy, żale szybciej zapomina, inny wolniej. Nie zawsze to od nas zależy, bo serce ma swoje prawa. Czesław Miłosz w „Ziemi Ulro” pisał:

Moje życie obfitowało w radość i rozpacz, w rozum i szaleństwo, w zło i dobro, wystarczyłoby w nim materiału na znośny życiorys, gdyby każde ukłucie szpilką nie zmieniało się w ranę jak od noża i nawet taką, że nie chce się zabliźnić. „Ja sobie ciebie wyobrażam - powiedział raz Gombrowicz — jako litewskiego szlachcica siedzącego gdzieś w błotach, o dwadzieścia mil od najbliższego miasteczka, jak bije muchy i rozmyśla nad tym , że żona dwadzieścia lat temu podała mu pierogi ze śliwkami zamiast pierogów z wiśniami, i co to znaczy” . Pewnie utrafił.

Swoją drogą, ja też wolę pierogi z wiśniami, choć ze śliwkami właściwie też lubię, a jakby tak pomyśleć, to może ze śliwkami bardziej. Na szczęście nie siedzę w błotach i nie mam żony, a pierogi ruskie też mi bardzo smakują. Jak widać.

Bierzmy więc i to pod uwagę, że nie każdy jest jednakowy. Nie tak samo reaguje na to co się w nim czy wokół niego dzieje. Umiejmy być wrażliwi i wyrozumiali, choć to oczywiście nie znaczy, że mamy każdemu na wszystko pozwalać.

Możemy pytać, czy jesteśmy bezbronni wobec naszego serca, naszych uczuć i ukrytych pragnień? Naukową odpowiedź zostawmy psychologom. My sięgnijmy do Pisma Świętego, aby tam znaleźć drogi, sposoby, racje dla doskonalenie swoich serc. Św. Jan pisze: „Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą. Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy, i uspokoimy przed Nim nasze serca”.

To  na pewno ważny sposób doskonalenia swojego serca: miłować prawdą i czynem, a słowa – jeśli już je wypowiemy – niech z prawdą będą zgodne i do dobrych czynów zachęcają, motywują. „Jest czas mówienia i czas milczenia”, mówi Pismo Święte – tu nie chodzi o samo gadanie, bo większość ludzi to lubi i jak nie psują zdrowia bliźnim, niech sobie szumią. Jednak są rzeczy, o których należy mówić i takie, o których należy milczeć. Nie wszystko, co nam serce dyktuje, jest dobre, słuszne, pożyteczne duchowo.

Oprócz mówienia jest też słuchanie – ktoś powiedział, że największy problem w rozmowach polega na tym, że nie słuchamy, aby zrozumieć, ale żeby odpowiadać. A przecież rozmowa to często otwieranie serca, pragnienie bycia zrozumianym. Nie róbmy z każdej rozmowy dyskusji, sporu, walki o to, kto będzie miał  rację. Rozmawiajmy po to, by lepiej się zrozumieć, poznać, przybliżyć do prawdy. Najczęściej nie jest ważne, czy ten zwycięży, czy tamten, chodzi o to, by zwyciężyła prawda, by rozwijało się dobro.

Mówił Jezus: „Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych”. Czyli serce nasze może być na nauce, nie musi polegać tylko na sobie samym, nie musi ulegać wszystkim emocjom, rządzić się w całym życiu. Można je uczyć Jezusowej cichości. To że mi się coś nie podoba, nie pasuje mi, że coś mnie dźgnie, zaboli, zezłości, wkurzy (dobrze, koniec, bo mi jeszcze jakie niekościelne słowa do głowy przyjdą) – to wszystko nie znaczy, że muszę od razu wrzeszczeć, obrażać innych, opowiadać na okrągło o krzywdzie jaka mnie spotkała, bo ktoś się krzywo popatrzył, albo co innego.

Nie powinniśmy, nawet nie potrafimy zagłuszyć serca, ale trzeba je kształtować wedle najlepszych wzorów. W kościele, na modlitwie, przy pracy, w miłości, w smutku i radości, a najpierw w domu. Uczmy się w domach rodzinnych jak najlepiej obchodzić ze swoimi sercami i sercami naszych najbliższych. Szanujmy się wzajemnie, umiejmy wysłuchać, powiedzieć swoje zdanie tak, by rosła radość z dzielenia się prawdą, prawdą o nas samych i wszelką inną. Nie pobudzajmy nikogo do gniewu, nawet trudne sprawy próbujmy załatwiać z maksymalną życzliwością i z pokorą, czyli ze świadomością, że ponad nami jest nasz Bóg i przed nami zbawienie, a w nas serce, które ma przynosić dobre i obfite owoce.

I pamiętajmy, że Bóg jest większy od naszego serca. Nie po to jest większy, żeby je niszczyć, ale po to, by je doskonalić i w razie potrzeby przebaczać jego niedostatki oraz łagodzić jego gwałtowność. I po to, żeby nas uczyć ufności w Bogu, czyli takiej, która daje nam odwagę, byśmy jak św. Paweł z dzisiejszego pierwszego czytania nie przejmowali się zanadto różnymi przeszkodami, ale jak najlepiej robi to, do czego czujemy się powołani przez samego Boga.  

Zatem: wierzmy w Boga, módlmy się i miłujmy tak, by również w nas spełniały się słowa dzisiejszego psalmu 22: "Serca wasze niech żyją na wieki". Amen.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

   
cpr certification online
cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification onlinecpr certification online