Zapraszamy codziennie na nabożeństwo różańcowe

   

LOKALIZACJA

   

LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

 

   

Ciekawe Linki  

   

„Takie jest świadectwo Jana”

Tymi słowami zaczęła się dzisiejsza Ewangelia, która opowiada o św. Janie Chrzcicielu. My nazywamy go świętym, Jezus powiedział o nim, że był więcej niż prorokiem  i dał mu jak najlepszą opinię. A co o sobie samym mówił Jan Chrzciciel? Stwierdził, że nie jest prorokiem, a jedynie „głosem wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską”. Rzeczywiście żył na pustyni poszcząc i modląc się, a gdy przyszła pora, by przygotować świat na ukazanie się Mesjasza, począł nad rzeką Jordan wzywać do nawrócenia i pokuty oraz udzielał chrztu, który miał jeszcze mocniej do tego nawrócenia zachęcać. W ten sposób spełniał swoje zadanie, które zapewne poznał za pośrednictwem swojego ojca Zachariasza.

A teraz przychodzą do niego wysłańcy kapłanów i lewitów, którzy pytają, czy jest Mesjaszem, a przynajmniej prorokiem. Jakaż doskonała okazja, by w obecności tłumów wiernych i przedstawicieli najwyższych władz religijnych zrobić sobie promocję! Ale Jan nie udaje kogoś innego. Wie, że nie jest Mesjaszem i nie chce za Niego uchodzić; nie wie, że jest prorokiem – o tym wie na razie tylko Jezus – a sam Jan wie, jakie jest jego zadanie i chce je spełnić jak najlepiej. Nie zakłada miękkich szat i nie szuka podziwu ludzkiego, nie chwieje się jak trzcina na wietrze, żeby dogodzić gustom swojego czasu. Robi to, do czego został przeznaczony i co potrafi zrobić najlepiej. Stąd się wzięła cała jego chwała i wieczna nagroda. A dla nas to doskonała okazja, by się zastanowić również nad własną postawą, żeby postawić sobie pytanie: jakie jest moje zadanie i jak je spełniam?

Z pewnością nie będzie tak nadzwyczajne, jak u Jana, który cudem pojawił się na świecie zapowiedziany wcześniej przez anioła. To jednak nie przeszkadza temu, byśmy jak najlepiej wykonali to, co nam powierzono, to dobro, które leży w naszym zasięgu. I nie ulegali pokusie uważania siebie za ósme cudy świata, za najmądrzejszych, najlepszych, najważniejszych. Bo wtedy rzadko się udaje rozpoznać swoją prawdziwą wielkość, swoje rzeczywiste zalety i zadania. Gdyby Jan Chrzciciel wykorzystał okazję do zrobienia z siebie Mesjasza, pewnie niczego ważnego by nie dokonał. Było wtedy niemało fałszywych, samozwańczych mesjaszy, o których słuch dawno zaginął i w historii zbawienia też niczego nie dokonali. Natomiast Jan przygotował wiernych Starego Testamentu na przyjęcie Jezusa, który otworzył Nowy Testament. Dlatego, że Jan „był sobą”. Słyszymy nieraz takie wezwanie, ale może ono zachęcać do oszukiwania, do udawania. Bo przecież,  jeśli ktoś pomyśli: „skoro mam być sobą, to będę robił, co mi się zachce i mówił o sobie, co mi się spodoba”, to zazwyczaj pożytku z tego nie będzie miał ani on, ani inni. Prawdziwe „bycie sobą” to poznanie, kim naprawdę jestem i co rzeczywiście mam robić. Takie poznanie wymaga modlitwy, przywiązania do prawdy, cierpliwości i wielu innych cnót. Ale warto się starać, żeby wykorzystać swoje życie jak najlepiej i nie wpaść w różne pułapki pychy, lenistwa czy innych wad.

Dotyczy to wszystkich, biednych i bogatych, zdrowych i chorych. Na przykład choroba, niesprawność,  samotność bywają trudnymi doświadczeniami, krzyżami naszego życia, ale też nie sprawiają, że stajemy się przez nie lepsi czy wyjątkowo mądrzy lub godni największej uwagi. Owszem w chorobie, w słabości człowiek potrzebuje nieraz większej pomocy, ale powinien uważać, żeby nie żądać za wiele i jednocześnie żeby nie zapominać o swoich możliwościach. W dość już starej książce pt. „Twórcza obecność chorych” przedstawiono m.in. dwie postawy ludzi chorych. Pierwsza negatywna, często roszczeniowa – jestem chory, więc macie się nade mną ciągle litować i robić wszystko, co sobie wymyślę. Łatwo sobie wyobrazić, ile tacy ludzie sprawiają kłopotu i przykrości innym. Jest też postawa przeciwna, twórcza, tych, którzy doświadczeni przez chorobę, potrafią dzięki niej dojrzewać, lepiej rozumieć wartość życia i wiary. Potrafią dziękować i pomagać, jeśli tylko dadzą rady. Umieją cieszyć się z cieszącymi i płakać z płaczącymi. Nieraz na nowo uczą się prawdziwego szczęścia, jak choćby ten przyjaciel Jana Pawła II, przykuty do szpitalnego łoża boleści, który wyznał papieżowi: „Nigdy w życiu nie byłem tak szczęśliwy”. Oczywiście nie zawsze to działa w taki sposób, ale chodzi o to, żeby nie odbierać sobie żadnej szansy na rozwój duchowy, na spełnianie swojego posłannictwa – w zdrowiu i w chorobie, w dobrej i złej doli, w każdej chwili. Dlatego pomyśl, co będzie najlepsze dla ciebie teraz, w tych dniach i potem: może kogoś zachęcić, albo upomnieć, albo przeprosić, może wysłuchać kogoś, przyznać komuś rację, może zabrać się do porządnej roboty, znaleźć czas na modlitwę itd.

Żyjmy tak, by przygotowywać ciągle Jezusowi drogę do naszych serc, do naszego życia, do życia innych ludzi. Podobnie jak Jan Chrzciciel nie szukajmy próżnej chwały, ale tej prawdziwej, która płynie z wierności Bogu i  powołaniu, jakie On nam wszystkim daje. Amen.

 

Słowo życia:

Komentarz na rozesłanie, jakie za chwilę nastąpi, nazywa się „słowem życia”, pewnie dlatego, że jest on pewnym podsumowaniem całej liturgii Mszy św., gdzie Bóg karmi nas swoim Ciałem, Krwią i swoim słowem, które powinno przenikać nasze myśli i działania. Dołączmy do tego jeszcze zachętę, by nasze słowa również były jak najbardziej słowami życia – niosącymi to wszystko, co najlepszego można słowami uczynić: pocieszyć, zachęcić, wskazać drogę, dać nadzieję itd., bo słownik dobrych słów jest niewyczerpany…

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

   
cpr certification online
cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification onlinecpr certification online