ADWENT 2018

   

LOKALIZACJA

   

LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

 

   

Ciekawe Linki  

   

Początek Adwentu to nawrót do czasu oczekiwania na Mesjasza, ale to także okazja do tego, by zrozumieć, że nasz czas obecny jest próbą umiejętności czekania na Zbawiciela. Jesteśmy częścią historii zbawienia, jesteśmy Bożym stworzeniem i należymy do świata stworzonego przez Boga. Żyjemy w czasie, pamiętamy przeszłość, znamy gorzej lub lepiej historię, robimy plany na nasze dalsze życie, ale również chcemy pozostawić po sobie wiele dobrego, czy to w dzieciach, czy w dziełach lub innych dobrach, jakie po nas zostaną. Są tacy, którzy pytają, co to w ogóle jest czas.

Najbardziej znana jest chyba odpowiedź św. Augustyna. W „Wyznaniach” pisze on:

„Czymże więc jest czas? Jeśli nikt mnie o to, nie pyta, wiem. Jeśli pytającemu usiłuję wytłumaczyć, nie wiem”. Od razu dodaje: „Z przekonaniem jednak mówię, że wiem, iż gdyby, nic nie przemijało, nie byłoby czasu przeszłego. Gdyby nic nie przychodziło nowego, nie byłoby czasu przyszłego. Gdyby niczego nie było, nie byłoby teraźniejszości”.

To, że nie do końca rozumiemy, co nam podarowano, nie znaczy, że możemy to marnować, czy tylko po swojemu używać. Św. Piotr przypomina, że Bóg nie zwleka z wypełnieniem swoich obietnic. Jest cierpliwy, a jednocześnie punktualny. Możemy Mu zaufać, że teraz daje nam to, co najlepsze dla nas, dla naszych dusz, dla naszego życia. Nie rozumiemy wszystkiego, co On wie, co postanawia, jak ocenia świat i nas, ale wiemy wystarczająco dużo, by Mu zaufać, uwierzyć w Jego łaskę i prowadzić życie, do jakiego nas zachęca. Cieszmy się Jego darami i prośmy o więcej, ale mądrze, czyli zgodnie z Jego wolą, zgodnie z tym, co najlepsze dla nas. Bądźmy mądrzy, ale nie wymądrzajmy się tam, gdzie lepsze jest posłuszeństwo i wierność.

To jest nam zawsze potrzebne – dzieciom, dorosłym, starym. Dzieci na przykład szybko się rozwijają i uczą, są pomysłowe. Korzystają ze swojego mózgu. Biolodzy wyliczyli, że u człowieka mózg stanowi 2% wagi ciała, ale zużywa 20% energii – u dorosłego, a u dzieci nawet 40% energii, bo one więcej i szybciej się uczą. A jednocześnie te dzieci, które w głowach mają tyle pomysłów, powinny też umieć szanować starszych, okazywać posłuszeństwo rodzicom, kochać ludzi, którzy są wokół nich. Następnie młodzież – dorasta, dojrzewa, uczy się odpowiedzialności za siebie, a potem i za innych, gdy przychodzi czas założenia rodziny, podjęcia pracy zawodowej i dzieją się inne podobne rzeczy. Dla nich to często okres podejmowania ważnych decyzji życiowych, jak również umacnianie więzi z Bogiem i z ludźmi. Dorośli mają najczęściej swoją pracę, swoje rodziny, obowiązki, które prawie całkowicie regulują ich życie. Ale przecież to oni sami decydują, ile serca, chęci, dobrych pragnień wkładają w swoją pracę, w miłość rodzinną, w relacje z innymi. Powoli przychodzi starość. Siły już nie te i pamięć szwankuje, nogi już nie tak noszą i serce słabsze, tu czy tam coś zaboli i przejdzie, albo nie; ale miłość, życzliwość, pogoda ducha, mocna wiara, ufność w Bożą opatrzność i inne zalety nie znają starości – przeciwnie, im człowiek dłużej żyje na tym świecie, tym lepiej może dawać świadectwo temu, że miłość i wiara, i nadzieja, to najważniejsze rzeczy od urodzenia do śmierci. Starsi ludzie czasami wymagają opieki, to ważna część naszego życia i chyba nie musi być tak ciężka, jak się czasami zdaje. W jednej książce z psychologii napisali, że opieka nad chorym ojcem czy chorą matką nie jest zbyt ciężka dla dziecka, o ile sam rodzic tego nie utrudnia swoim nieopanowanymi pretensjami i innymi wadami.

Tak oto każdy wiek, każdy kawałek przeżywanego przez nas czasu jest okazją do tego, żebyśmy korzystali z Boskich obietnic, czyli z Jego łask, ale też byśmy sami byli dla innych jakby Bożą obietnicą, łaską, dobrem, które pomnażamy swoimi słowami, uczynkami, zachowaniem, gestami i innymi sposobami. Trzeba jak najlepiej robić to, co  umożliwiają nam Boże dary – dar czasu i to, co z nim przychodzi. Jak Jan Chrzciciel. Głosił nadejście Jezusa, mówił: „idzie mocniejszy ode mnie”, choć wielu jego uważało za Mesjasza. Gdyby chciał, mógłby nieźle namieszać, wtedy była moda na samozwańców – choćby Teodas czy Judasz Galilejczyk, o których mówił Gamaliel, faryzeusz, który bronił Apostołów przed Sanhedrynem, kiedy ich uwięziono za głoszenie Ewangelii (Dz 5,36-37). Janowi nawet do głowy  nie przyszło, żeby udawać kogoś ważniejszego, ale też nie unikał tej pracy, która została mu powierzona. Wypełnił swoją misję proroka i nagrodę proroka otrzymał, czyli śmierć męczeńską. Nie udawał lepszego i nie udawał gorszego – wykorzystał jak najlepiej powołanie swoje i łaską, jaką go Bóg obdarzył.

Pomyśl, bracie i siostro, kimkolwiek jesteś: dzieckiem, dziewczyną czy młodzieńcem, panią lub panem, panną, kawalerem, mężem lub żoną, babcią czy dziadkiem – pomyśl, jak najlepiej wykorzystać czas, w którym żyjesz, swoje życie, rozum, uczucia, wolę. Jak jeszcze lepiej kochać i szanować ludzi, i ufać Bogu. Jak się modlić i jak się zwracać do ludzi, jak jeszcze lepiej naśladować Jana Chrzciciela, który znał i wykorzystał swoją moc, a jednocześnie wskazywał na Tego, Który mocniejszy był od niego. Nie marnujmy czasu naszego życia – uczmy się, jak najlepiej żyć i praktykujmy takie życie i znowu się uczmy itd. Aż do śmierci, aż do chwili, gdy skończy się nasz czas, a zawita wieczność. Amen.

Ks. Zbigniew Wolak

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

   
cpr certification online
cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification onlinecpr certification online