100 - LECIE OBJAWIEŃ FATIMSKICH

   

LOKALIZACJA

   

LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

   

Ciekawe Linki  

Cmentarz parafialny w Wierzchosławicach

   

Po co nam królowa? Mamy panią premier, pana przewodniczącego, jednego, drugiego i następnych, ministrów, prezydenta tu i w innych krajach. Mamy demokrację, czyli możemy (a jeszcze częściej się nam wydaje, że możemy) decydować  o sposobie rządzenia, polityce wewnętrznej i międzynarodowej, o prawie karnym i cywilnym, o tym, komu dać, komu zabrać, a nawet kogo zabić (np. nienarodzonych), komu pozwolić żyć. Po co nam król czy królowa, skoro sami rządzimy?
Właśnie dlatego, że sami rządzimy, jeszcze bardziej potrzebujemy króla i królowej, którzy będą rządzić nami na poziomie wyższym, duchowym. Nie będą się mieszać do gospodarki, podatków, systemu emerytalnego czy paktów międzynarodowych, ale będą czuwać nad systemem wartości, które mamy szanować i nimi się kierować. Nie mamy władzy, żeby je zmieniać, ale mamy mądrość, by je rozpoznawać i rozumieć, mamy siłę, by je wcielać w nasze życie i w życie społeczności, które tworzymy.

Przytoczyłem kiedyś definicję idioty wg Epikteta: idiota to ktoś kto próbuje zmienić coś, czego zmienić się nie da, a zaniedbuje troskę o to, co może zmienić, poprawić. Podobnie można by określić idiotę duchowego: to będzie ktoś taki, kto próbuje zmieniać wartości, zasady, jakich zmieniać nie wolno, a nie stara się zmieniać siebie i świat tak, by coraz skuteczniej i łatwiej osiągać to, co najważniejsze i najlepsze. Gdy ktoś się zastanawia, jak by tu oszukać wspólnika tak, żeby się nie narazić na karę, to nie jest zaradnym kapitalistą tylko oszustem i złodziejem. Kiedy matka chce dokonać aborcji, to nie jest świadomą, wyzwoloną kobietą, lecz zbójczynią. Jak dziecko lekceważy swoich rodziców, sprawia im przykrość dla własnej zabawy czy dla pokazania się przed kolegami lub koleżankami, to nie jest fajowym nastolatkiem, tylko złym dzieckiem, a czasami nawet podłym, gdy takie zachowanie utrwali na długi czas. Gdy żona zdradza męża, to nie jest z niej modna, nowoczesna kobieta, tylko żona łamiąca przysięgę małżeńską. Tak samo z podobnie postępującym mężem – żaden z niego popularny przystojniak, tylko niewierny zdrajca. Itd.

Maryja Królowa Polski jest tą, której dajemy prawo, aby rządziła naszymi sumieniami, aby rozgrzewała serca i oświecała umysł, byśmy umieli być wierni najważniejszym wartościom ludzkim i chrześcijańskim, byśmy je z przekonaniem i pożytkiem dla siebie i dla innych wcielali w nasze życie. Jest dla nas pomocą, byśmy nie stawali się duchowymi idiotami, tylko mądrymi, porządnymi ludźmi, którzy nie marnują życia na psucie swojego charakteru i szkodzenie innym, ale biorą udział w dobrym biegu, o którym pisał św. Paweł. W biegu do tego, co dobre, warte zachodu, pożyteczne dla ducha i dla świata: „Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych” (Rz 8, 19). Świat, choćby o tym  nie wiedział, pragnie obecności ludzi wierzących, tęskni za tymi, którzy przypominają o najważniejszych wartościach, o Bożych przykazaniach i pokazują, jak według nich żyć. Świat nieraz wariuje, szaleje wte i we wte, ale w głębi chce odnaleźć najlepszy pokarm dla duszy. Jak niemowlę, które się drze – gdy je zapytać, co chce, będzie dalej się drzeć, a przecież wiadomo, że chce jeść. Podobnie z tym naszym rozwrzeszczanym światem.

Maryja, Królowa i Matka, kieruje nasze pragnienia do tego, co najlepsze, najważniejsze, najbardziej pożyteczne. Czyni to, gdy Ją czcimy, gdy się do niej modlimy: w kościele i w domu, własnymi słowami i tekstami zalecanym przez Kościół czy też bez słów przeżywamy Jej obecność naszym sercu. Również wtedy, gdy słuchamy, co do nas mówi – w naszym sumieniu, w sercu. Przeżywamy obecność Matki Jezusa i naszej Matki również w wyobraźni, która nieudolnie, ale za to bardzo żywo i mocno maluje obraz kogoś, kto nas kocha i kogo my możemy mocno pokochać. Temu służą obrazy, figury, pieśni, zapachy kwiatów, wszystko, co pomaga także zmysły i wyobrażenia kierować ku Jezusowej Matce.

Ona kochała nas od samego początku: wiedziała, że Jej Syn cierpi i umiera za nas i dla nas. Do sług w Kanie Galilejskiej mówiła: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek Syn mój wam powie”. I oni to zrobili, wykonali proste polecenie. Tak samo Maryja mówi do nas, ale nam już nie jest tak łatwo, bo naszym zadaniem nie jest napełnienie stągwi wodą, ale napełnienie duszy naszej Bogiem, wierność Jego przykazaniom, miłość Boga i bliźniego. W tak wielkim zadaniu potrzebujemy pomocy, której Maryja nam udziela. Modli się za nas i modli się z nami.

Maryja: Królowa Polski! Cóż takiego ma Polska, że Matka Jezusa została obrana jej Królową? Na pewno nie jesteśmy narodem najlepszym czy najmądrzejszym. Niedostatki mądrości opowiedziane są np. w książce pt. „Dzieje głupoty w Polsce” Aleksandra Bocheńskiego (tam np.: jak jesteśmy mocni, to siedzimy cicho; jak słabi, walczymy). Kochamy wolność, ale mało troskliwa to miłość, bo z wolności nie zawsze umiemy dobrze korzystać. Mamy wady i zalety, ale obdarzył nas Bóg łaską czci dla Matki Najświętszej, duża część naszych rodaków wierzy w Boga i w Jego Matkę. Pamiętamy, że komu więcej dano, więcej od niego wymagać będą. A nam dano właśnie to: królowanie Boga i Jego Matki w naszych sercach. Wobec naszej ojczyzny i innych narodów mamy obowiązek i honor, i radość świadczyć o naszej wierze, o przywiązaniu do najwyższych wartości ludzkich i religijnych, takich jak poszanowanie człowieka, życia, miłość bliźniego, dochowywanie przykazań;  troska i zdecydowanie, żeby stać po stronie tych, którzy w życiu prywatnym i publicznym dbają o poszanowanie praw ludzkich i liczą się z prawami Boskimi. Dzisiejsze święto przypomina o tym, że Duch, który tchnie, kędy chce, dał nam wielką szansę, byśmy pod panowaniem Maryi i w cieple jej miłości macierzyńskiej i królewskiej, stawali się dobrymi ludźmi, Polakami, obywatelami tego świata, który wciąż oczekuje objawienia się dzieci Bożych. Amen.

Ks. Zbigniew Wolak

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

   
cpr certification online
cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification onlinecpr certification online